Przejdź do treści głównej
Lokalnie8 min czytania

Freelancer tworzenie stron www: MazCode Biała Podlaska

Freelancer od tworzenia stron www czy agencja? Co realnie zyskujesz, zlecając stronę jednej osobie: bezpośredni kontakt, stała cena, faktura VAT i kod, który należy do ciebie.

Karol Mazek

Solo full-stack developer z Białej Podlaskiej. Od 2025 robi strony i aplikacje dla małych firm — fixed-price, na fakturę VAT, kod należy do klienta.

Słowo „freelancer” w branży stron www ma niezasłużenie kiepską prasę. Część ludzi wyobraża sobie pod nim studenta, który składa stronę po godzinach i znika po wystawieniu faktury — o ile w ogóle ją wystawi. Inni słyszą „freelancer” i myślą o szarej strefie bez umowy i bez gwarancji. Rozumiem te obawy, bo takie historie istnieją. Dlatego w tym tekście pokazuję, jak wygląda zlecenie strony freelancerowi, który robi to jak firma — z fakturą, umową i kodem dla ciebie.

Nazywam się Karol, prowadzę mazcode z Białej Podlaskiej i jestem właśnie takim freelancerem: jedną osobą, która ogarnia cały projekt strony — od rozmowy, przez projekt i kod, po publikację. Bez account managera, bez kolejki ticketów, bez przekazywania twojej sprawy „dalej”. To ma konkretne zalety, ale wymaga też wyboru właściwej osoby. O obu rzeczach poniżej.

Freelancer kontra agencja — realna różnica

Na rynku tworzenia stron www masz dwa główne modele i każdy ma inną logikę.

  • Agencja — zespół, biuro, account manager. Płacisz nie tylko za stronę, ale i za strukturę wokół niej. Stąd ceny od kilku do kilkudziesięciu tysięcy. Kontakt zwykle prowadzi opiekun klienta, nie osoba, która faktycznie pisze kod.
  • Freelancer / solo developer — jedna osoba prowadzi projekt. Niższe koszty stałe, więc niższa cena. Rozmawiasz bezpośrednio z wykonawcą, więc nie ma efektu głuchego telefonu między „handlowcem” a „programistą”.

Dla małej firmy — salonu, warsztatu, gabinetu, lokalnej usługi — agencja to zwykle przerost formy nad treścią. Płacisz za biuro i kawę dla zarządu, a potrzebujesz po prostu szybkiej, ładnej strony, która ściąga klientów. Tu freelancer wygrywa ceną i bezpośredniością.

Czego (słusznie) boją się klienci freelancerów

Nie będę udawał, że obaw nie ma. Najczęstsze i jak je rozbrajam:

  • „Zniknie po zaliczce.” Dlatego pracuję na umowie ze stałą ceną i z fakturą VAT. Są zapisane terminy i zakres, a płatność rozkładam na raty 0% na 2–3 części, powiązane z postępem prac.
  • „Nie będzie faktury, to szara strefa.” Wystawiam normalną fakturę VAT 23% — strona jest twoim kosztem firmowym, nie przelewem na konto prywatne.
  • „Co jak zniknie za rok?” Dostajesz repozytorium z kodem. Strona należy do ciebie i możesz ją przenieść albo rozwijać u kogokolwiek — nie jesteś zakładnikiem jednej osoby.
  • „Jeden człowiek nie ogarnie wszystkiego.” Jestem full-stack developerem: projekt, front-end, back-end, wdrożenie i SEO to ten sam zakres kompetencji. To, czego nie ma sensu robić, powiem wprost, zamiast doliczać do faktury.

Co realnie zyskujesz, zlecając stronę mnie

Konkretnie, bez okrągłych zdań:

Bezpośredni kontakt

Piszesz i rozmawiasz z osobą, która projektuje i koduje twoją stronę. Pytanie o detal nie wędruje przez trzy osoby — odpowiada ci ten, kto faktycznie to robi.

Stała cena, zero niespodzianek

Pracuję fixed-price: cena w umowie ustalona przed startem. Wiesz dokładnie, ile zapłacisz i co dostaniesz, zanim cokolwiek się zacznie. Jeśli coś zajmie mi więcej czasu niż zakładałem — to mój problem, nie twój dodatkowy rachunek.

Nowoczesny, szybki stack

Buduję na Next.js, React, TypeScript i Tailwind. Efekt: 100/100 w Core Web Vitals, gotowość pod Google i wyszukiwanie AI, brak ciężkiego panelu i armii wtyczek do pilnowania.

Kod i strona należą do ciebie

Dostajesz repozytorium. Płacisz raz za wykonanie, a potem tylko realne koszty domeny .pl (ok. 50–100 zł/rok, rejestrowana na ciebie) i hostingu, który dla małej strony jest darmowy albo symboliczny. Żadnego abonamentu na rzecz mazcode za samo działanie strony.

Gwarancja

30 dni gwarancji po wdrożeniu — drobne poprawki w tym czasie robię bez dopłat.

Lokalnie w Białej Podlaskiej, zdalnie w całej Polsce

Jestem z Białej Podlaskiej, więc jeśli wolisz spotkać się na żywo, omówić projekt i pokazać, co masz na myśli — da się. Lokalna znajomość rynku pomaga: wiem, czego szukają w Google klienci z okolicy. A jeśli wolisz zdalnie, obsługuję firmy z całej Polski — brief, akceptacja projektu w Figmie i publikacja przebiegają online bez problemu.

Niezależnie od tego, gdzie jesteś, dostajesz to samo: jedną osobę odpowiedzialną za całość, stałą cenę i kod dla ciebie.

Jak rozpoznać dobrego freelancera od strony www

Skoro jakość wśród freelancerów bywa różna, warto wiedzieć, na co patrzeć przy wyborze. Te sygnały oddzielają fachowca od przypadkowej osoby:

  • Prowadzi działalność i wystawia fakturę — to podstawa. Bez faktury nie masz kosztu firmowego ani dokumentu, który cokolwiek gwarantuje.
  • Daje stałą cenę przed startem, nie „wycenę godzinową” — uczciwy wykonawca potrafi określić zakres i kwotę z góry. Rozliczenie godzinowe oznacza, że końcowy rachunek poznajesz dopiero na fakturze.
  • Przekazuje kod i rejestruje domenę na ciebie — jeśli kod albo domena zostają u wykonawcy, jesteś zakładnikiem. Strona ma być twoja.
  • Mówi „to nie ma sensu”, gdy to prawda — dobry freelancer doradza rozwiązanie optymalne, nie najdroższe. Jeśli czegoś nie potrzebujesz, powinien ci to powiedzieć.
  • Nie znika po fakturze — pyta o gwarancję i wsparcie po wdrożeniu. Strona to nie jednorazowy strzał, tylko narzędzie, które żyje.

Wszystkie te punkty to standard, na jakim pracuję. Nie dlatego, że to chwytliwe, tylko dlatego, że bez nich współpraca z freelancerem faktycznie bywa ryzykowna — i rozumiem, że klient chce mieć pewność, zanim przeleje pierwszą złotówkę.

Jak zacząć

Najprościej: opisz mi krótko, czego potrzebujesz — co robisz, ile podstron widzisz, czy masz teksty i zdjęcia. Odeślę realną wycenę z konkretną kwotą i terminem, bez zobowiązań. Jeśli masz już stronę i zastanawiasz się, czy warto ją wymienić, zamów bezpłatny audyt — dostaniesz listę problemów i priorytetów, zanim wydasz złotówkę.

Przed pierwszą rozmową warto, żebyś miał z grubsza w głowie: po co ci strona (sprzedaż, prezentacja oferty, kontakt), jak klienci mają na nią trafiać (Google, wizytówka, polecenia) i ile mniej więcej masz podstron na myśli. Nie musisz mieć tego dopracowanego — od tego jestem, żeby pomóc to poukładać. Ale te trzy odpowiedzi sprawiają, że pierwsza wycena jest od razu konkretna, a nie zgadywana.

Bez korpo-ofert na 20 stron. Jedna osoba, stała cena, kod dla ciebie — to cała filozofia mazcode.

Czy freelancer da mi fakturę i umowę jak firma?

U mnie tak. Prowadzę działalność, wystawiam fakturę VAT 23% i pracuję na umowie ze stałą ceną, terminem i zakresem. To nie jest przelew na konto prywatne bez śladu — strona jest pełnoprawnym kosztem firmowym, a ty masz dokument, który chroni obie strony.

Co jeśli będę potrzebował zmian po zakończeniu projektu?

Drobne poprawki w ramach 30 dni gwarancji robię bez dopłat. Późniejszy rozwój strony rozliczamy z góry ustaloną stawką albo w ramach opieki technicznej od 49 zł/mies. Nie znikam po fakturze — zależy mi na długiej współpracy, nie na jednorazowym zleceniu.

Jeden człowiek zrobi to równie dobrze co agencja?

Dla strony małej firmy — zwykle lepiej i taniej, bo nie płacisz za zespół i biuro, a kontakt masz bezpośredni. Tam, gdzie projekt naprawdę wymaga dużego zespołu (rozbudowany sklep, system na kilkadziesiąt osób), powiem to wprost. Dla wizytówki, strony usługowej czy firmowego serwisu z blogiem solo developer w zupełności wystarcza.

O autorze

Karol Mazek

Solo full-stack developer z Białej Podlaskiej. Od 2025 robi strony i aplikacje dla małych firm — fixed-price, na fakturę VAT, kod należy do klienta.