Jak przygotować brief na stronę internetową (szablon 6 punktów)
Dobry brief na stronę internetową to mniej poprawek, szybsza wycena i strona, która naprawdę działa. Gotowy szablon 6 punktów plus przykład wypełniony w 4 linijkach.
Karol Mazek
Solo full-stack developer z Białej Podlaskiej. Od 2025 robi strony i aplikacje dla małych firm — fixed-price, na fakturę VAT, kod należy do klienta.

Brief na stronę internetową to zwykła kartka tekstu, która opisuje czego chcesz. I właśnie ten dokument decyduje, czy projekt pójdzie gładko, czy utknie w nieskończonych rundach poprawek. Z dobrym briefem dostajesz wycenę szybciej, płacisz mniej i kończysz z czymś, co faktycznie robi to, po co miało powstać.
Nie musisz znać się na technologii ani umieć projektować. Musisz tylko jasno powiedzieć, do czego ta strona ma służyć i co masz pod ręką. Poniżej masz konkretny szablon w sześciu punktach — przejdź przez nie po kolei, a deweloper przestanie zgadywać.
Po co w ogóle pisać brief
Bez briefu cała współpraca opiera się na domysłach. Ty masz obraz w głowie, deweloper ma swój, i okazuje się to dopiero przy trzeciej wersji projektu graficznego. Każda taka runda kosztuje czas i pieniądze.
Dobrze napisany brief daje trzy realne rzeczy:
- Mniej rund poprawek. Jeśli z góry wiadomo, jaki jest cel i styl, projekt trafia bliżej celu za pierwszym razem.
- Szybsza i pewniejsza wycena. Mając zakres i materiały, można policzyć robotę zamiast wstawiać bufor na nieznane.
- Mniej nieporozumień. Spisane oczekiwania to punkt odniesienia, do którego obie strony mogą wrócić.
Krótko: brief to nie biurokracja, tylko sposób, żeby zapłacić mniej i dostać lepszą stronę.
Punkt 1 — cel strony i jedna główna akcja
Zanim opiszesz kolory i podstrony, odpowiedz na jedno pytanie: co ma się stać, kiedy ktoś wejdzie na stronę? Strona bez celu to ładny folder, który nic nie sprzedaje.
Wybierz jedną główną akcję. Nie pięć, jedną:
- klient ma zadzwonić (gabinet, usługi lokalne),
- ma wypełnić formularz kontaktowy lub wyceny,
- ma zarezerwować termin online,
- ma kupić produkt.
Możesz mieć akcje poboczne, ale jedna musi być najważniejsza. Cała strona — układ, przyciski, treść — będzie ją wspierać. Jeśli nie wiesz, którą wybrać, to znak, że warto pogadać o tym przed startem.
Punkt 2 — kto jest Twoim klientem
Strona dla 25-letniego freelancera wygląda inaczej niż strona dla 60-letniego przedsiębiorcy szukającego księgowej. Opisz krótko, do kogo mówisz:
- kto to jest (wiek, branża, sytuacja),
- jaki ma problem, który Ty rozwiązujesz,
- co go przekonuje — cena, doświadczenie, lokalizacja, opinie.
Nie musisz robić rozbudowanej persony marketingowej. Dwa, trzy zdania wystarczą. Chodzi o to, żeby ton i język strony pasowały do osoby, która ma kliknąć.
Punkt 3 — zakres, podstrony i kto pisze treści
Tu wymieniasz, co strona ma zawierać. Lista podstron może wyglądać tak:
- strona główna,
- oferta lub usługi,
- o mnie / o firmie,
- cennik,
- kontakt,
- blog (opcjonalnie).
Najważniejsze pytanie w tym punkcie: kto pisze copy? To jeden z najczęstszych punktów zapalnych. Masz teksty gotowe? Napiszesz je sam? A może oczekujesz, że treści powstaną po stronie wykonawcy? To realnie zmienia zakres i wycenę, więc powiedz wprost. Jeśli nie masz tekstów i nie masz ich kto napisać, lepiej ustalić to na starcie niż utknąć w połowie projektu z pustymi sekcjami.
Punkt 4 — inspiracje i czego unikać
Dwa do trzech linków powie deweloperowi więcej niż akapit opisu. Podrzuć strony, które Ci się podobają — niekoniecznie z Twojej branży — i napisz co konkretnie Ci się w nich podoba: układ, prostota, kolory, sposób prezentacji oferty.
Równie ważne jest czego nie chcesz. Jeśli nienawidzisz wyskakujących okienek, automatycznie odtwarzanych filmów albo krzykliwych kolorów, napisz to. Pokazanie jednej strony z dopiskiem "tylko nie tak" oszczędza całą rundę poprawek. Bez tych wskazówek wykonawca zgaduje styl, a to najdroższa część zgadywania.
Punkt 5 — materiały, które masz (i których nie masz)
Strona składa się z konkretnych elementów. Zrób szybką inwentaryzację:
- Logo — masz w wektorze (SVG, PDF, AI)? Czy tylko jpg z wizytówki? Czy nie masz wcale?
- Zdjęcia — własne, profesjonalne? Telefonem? Czy potrzebne będą stockowe?
- Teksty — gotowe, w robocie, czy zero?
- Treści dodatkowe — opinie klientów, certyfikaty, numery, dane do faktury.
Napisz szczerze, co masz, a czego nie. Brak logo w wektorze albo brak zdjęć to nie problem — ale tylko wtedy, gdy wiadomo o tym na początku. Materiały dosyłane "w trakcie" to klasyczny powód, dla którego termin się przesuwa.
Punkt 6 — budżet i termin
Ostatni punkt, najczęściej pomijany, a kluczowy. Podanie budżetu nie oznacza, że "zedrą z Ciebie tyle, ile dasz". Oznacza, że wykonawca dopasuje zakres do Twoich możliwości, zamiast przygotować ofertę obok Twojego portfela.
Nie musisz znać dokładnej kwoty. Wystarczy widełki albo orientacja, na jaki pakiet się nastawiasz. Dla porównania — u mnie Mini startuje od 690 zł, Standard to ok. 1990 zł, a Pro ok. 4490 zł, z fixed-price w umowie i ratami 0%. Wiedząc, w którym przedziale jesteś, od razu wiem, co realnie da się zrobić.
Do tego termin. Potrzebujesz strony na konkretne wydarzenie, sezon, otwarcie? Powiedz. Jeśli nie masz sztywnej daty — też dobra informacja.
Przykład: brief w czterech linijkach
Nie trzeba pisać eseju. Tyle wystarczy, żebym wycenił projekt w 24 godziny:
Cel: strona dla gabinetu fizjoterapii, główna akcja — telefon i rezerwacja wizyty. Klient: mieszkańcy okolicy, 30–60 lat, ból pleców i kontuzje, szukają kogoś w pobliżu. Zakres: główna, oferta, cennik, o mnie, kontakt z mapą. Teksty napiszę sam, zdjęcia mam. Budżet/termin: ok. 1990 zł, chciałbym ruszyć w ciągu miesiąca.
To wszystko. Cztery linijki, a wiem czego dotyczy projekt, kto jest odbiorcą, ile jest pracy i w jakim budżecie się poruszamy. Dobry brief skraca drogę od pomysłu do gotowej strony — i robi ją tańszą, bo nikt nie płaci za zgadywanie.
Nie masz odpowiedzi na wszystkie sześć punktów? Nic nie szkodzi. Wypełnij tyle, ile potrafisz, a resztę dogadamy. Cały proces współpracy jest po to, żeby przejść przez te pytania razem: brief, wycena w 24h, projekt, wdrożenie.
Co jeśli nie mam tekstów?
Napisz to wprost w punkcie 3. Ustalimy, czy piszesz sam, czy treści powstają po mojej stronie. To zmienia zakres i wycenę, ale nie jest blokadą.
Czy muszę znać się na technologii?
Nie. Brief opisuje cel i materiały, nie technologię. Reszta to moja robota.
Co jeśli nie wiem, jaki mam budżet?
Podaj widełki albo napisz, na jaki pakiet się nastawiasz. Dopasuję zakres do tego, co realne, zamiast strzelać.
Wyślij brief, dostań wycenę w 24h
Masz wypełnione choćby cztery linijki? To wystarczy. Napisz do mnie przez formularz kontaktowy — odeślę wycenę w ciągu 24 godzin, fixed-price, na fakturę VAT, z kodem, który należy do Ciebie. Bez pośredników, prosto do osoby, która zrobi Twoją stronę.
O autorze
Karol Mazek
Solo full-stack developer z Białej Podlaskiej. Od 2025 robi strony i aplikacje dla małych firm — fixed-price, na fakturę VAT, kod należy do klienta.