Przejdź do treści głównej
Technologia6 min czytania

Strona www zamiast WordPressa — kiedy migracja się opłaca

Masz stronę na WordPressie i myślisz o zmianie? Sprawdź, kiedy migracja się zwraca, jak przenieść treść i pozycje w Google bez strat oraz ile realnie kosztuje.

Karol Łukaszuk

Karol Łukaszuk — solo developer z Białej Podlaskiej. Od 2025 robi strony i aplikacje dla małych firm: stała cena w umowie, faktura VAT, kod należy do klienta.

Migracja opłaca się wtedy, gdy strona kosztuje Cię więcej niż przynosi: płacisz za wtyczki premium i mocniejszy hosting, tracisz godziny na aktualizacje, a mimo to ładuje się cztery sekundy. Jeśli WordPress działa, jest szybki i nikt go nie ratuje co miesiąc — zostań przy nim. Poniżej pokazuję, jak policzyć, czy przeprowadzka ma sens, i jak przenieść treść oraz pozycje w Google bez strat.

Ten wpis jest dla osób, które WordPressa już mają. Jeśli dopiero wybierasz platformę przed startem projektu, właściwym tekstem jest WordPress czy strona pisana ręcznie.

Kiedy strona www zamiast WordPressa naprawdę się opłaca

Nie migruj z powodu mody. Migruj, gdy trafiasz w co najmniej dwa z tych punktów:

  • Rachunek roczny za utrzymanie przekracza tysiąc złotych i nie licząc domeny składa się głównie z licencji, których nie używasz w pełni.
  • Strona ładuje się dłużej niż 3 sekundy na telefonie mimo wtyczki cache i skompresowanych zdjęć. To znak, że sufit optymalizacji został osiągnięty.
  • Coś się psuje po aktualizacjach — układ strony rozjeżdża się, formularz przestaje wysyłać, a Ty dowiadujesz się o tym od klienta.
  • Strona była już raz zainfekowana albo dostajesz ostrzeżenia o próbach logowania do panelu.
  • Wygląd jest przestarzały i tak planujesz nowy projekt graficzny. Wtedy przebudowa i tak następuje — pytanie brzmi tylko, na czym ją postawić.

Jeśli żaden z tych punktów Cię nie dotyczy, najtańszą decyzją jest nie robić nic. Uczciwie: sprzedaję strony, ale nie sprzedaję przebudów, które nic nie zmienią.

Czego migracja nie naprawi

Nowa technologia nie naprawi treści, która nie mówi, co sprzedajesz. Nie naprawi też braku wpisu w Profilu Firmy w Google ani cennika, którego na stronie nie ma. Szybkość ładowania pomaga wtedy, gdy reszta jest w porządku — sama nie przyprowadzi telefonów.

Jak przenieść pozycje w Google bez strat

To jest część, przy której migracje najczęściej się kończą utratą ruchu. Mechanizm jest zawsze ten sam: adresy podstron się zmieniają, Google nie wie, gdzie poszła stara treść, i traktuje ją jak usuniętą.

Przekierowania 301 — jedna rzecz, której nie wolno pominąć

Przekierowanie 301 to informacja dla przeglądarki i wyszukiwarki: „ta strona przeprowadziła się na stałe pod nowy adres". Google przenosi wtedy na nowy adres wypracowaną pozycję zamiast zaczynać od zera.

Przed migracją robię listę wszystkich dotychczasowych adresów — z mapy witryny, z Google Search Console i z eksportu WordPressa. Każdy stary adres dostaje swój odpowiednik. Adresy, które nie mają następcy, kierują na najbliższą sensowną podstronę, nigdy hurtem na stronę główną.

Kolejność, która chroni ruch

  1. Inwentaryzacja — spis adresów, tytułów, opisów meta i podstron, które generują wejścia z wyszukiwarki.
  2. Budowa na stagingu — nowa strona powstaje pod adresem testowym, widocznym dla Ciebie od pierwszego dnia i zamkniętym dla wyszukiwarki.
  3. Przeniesienie treści wraz z tytułami, opisami meta i danymi strukturalnymi, żeby wyniki w Google wyglądały tak samo albo lepiej.
  4. Mapa przekierowań — uzupełniona i sprawdzona przed przełączeniem, nie po.
  5. Przełączenie domeny i zgłoszenie nowej mapy witryny w Google Search Console.
  6. Obserwacja przez 30 dni — sprawdzam błędy indeksowania i pozycje kluczowych fraz.

Wahania pozycji w pierwszych dwóch tygodniach po przeprowadzce są normalne i przy poprawnych przekierowaniach się cofają. Utrata ruchu na stałe oznacza zwykle, że o czymś zapomniano — najczęściej o starych adresach wpisów blogowych.

Co się dzieje z treścią, zdjęciami i formularzami

Treść przenosi się w całości. Teksty, nagłówki i struktura podstron zostają — chyba że przy okazji chcesz je poprawić, co jest dobrym momentem.

Zdjęcia przechodzą przez konwersję do formatu WebP i zmniejszenie do realnie potrzebnych rozmiarów. To zwykle największy pojedynczy zysk na szybkości: zdjęcie 4 MB prosto z aparatu zamienia się w plik poniżej 200 KB, którego nikt nie odróżni okiem.

Formularze buduję od nowa. Zgłoszenia lecą na Twoją skrzynkę, bez wtyczki pośredniczącej. Jeśli miałeś zapisy do newslettera, integracja z systemem mailingowym to dodatek za 190 zł.

Blog zostaje blogiem. W pakiecie Standard dostajesz headless CMS — panel oddzielony od strony, w którym publikujesz jak wcześniej, tyle że gotowa podstrona generuje się automatycznie.

Ile to kosztuje i ile trwa

Migracja to w praktyce nowa strona plus przeniesienie zawartości, więc punktem wyjścia jest cena pakietu:

ZakresCena nettoCzas
Mini — wizytówka, 1 podstrona, formularz690 zł3–5 dni
Standard — 5 podstron, blog z CMS, mapa, galeria1 990 zł7–10 dni
Pro — 10+ podstron, integracje, wiele języków4 490 zł2–3 tygodnie

Do tego dochodzą dodatki, które przy przeprowadzce bywają potrzebne: przeniesienie treści z Wixa lub Squarespace to stałe 390 zł, copywriting pięciu podstron 490 zł, RODO i regulamin 290 zł, GA4 z GTM 150 zł. Przy WordPressie zakres przenoszonych treści bywa bardzo różny, więc wyceniam go po obejrzeniu strony — i podaję kwotę przed startem prac, w umowie.

Domenę i hosting płacisz bezpośrednio dostawcy, bez marży. Po migracji hosting statyczny wychodzi zwykle 0 zł, bo gotowe pliki nie potrzebują serwera z bazą danych.

Najczęstsze pytania

Czy strona będzie niedostępna w trakcie przeprowadzki?

Nie. Stara strona działa do końca. Nowa powstaje pod adresem testowym i przełączenie domeny trwa minuty, zwykle wieczorem.

Czy stracę pozycje w Google?

Przy kompletnej mapie przekierowań 301 i przeniesionych tytułach — nie. Krótkie wahania w pierwszych dwóch tygodniach są normalne. Jeśli nie masz pewności co do obecnego stanu, zamów bezpłatny audyt: dostaniesz pięć konkretów w 48 godzin, bez zobowiązań.

Czy mogę zostawić WordPressa tylko na blogu?

Da się, ale rzadko warto. Utrzymujesz wtedy dwa systemy zamiast jednego i płacisz za hosting, którego reszta strony nie potrzebuje.

Kiedy migracja nie ma sensu?

Gdy masz sklep z setkami produktów i działającymi integracjami z kurierami. Przepisanie takiej logiki kosztuje więcej, niż wart jest zysk na szybkości.

Co z tym zrobić

Zacznij od liczb, nie od wrażenia. Zsumuj roczny koszt utrzymania WordPressa, zmierz czas ładowania na telefonie i sprawdź, ile podstron realnie przynosi Ci wejścia z wyszukiwarki. Dopiero na tej podstawie ma sens decyzja o przeprowadzce — a jeśli wyjdzie, że obecna strona jest w porządku, powiem Ci to wprost.

Prześlij mi adres swojej strony, a odeślę ocenę: co da się poprawić na miejscu, a co wymaga przebudowy. Jak szybkość przekłada się na pozycje, opisuję we wpisie o Core Web Vitals, a zakres prac po stronie widoczności — w usłudze optymalizacja SEO.

O autorze

Karol Łukaszuk

Karol Łukaszuk — solo developer z Białej Podlaskiej. Od 2025 robi strony i aplikacje dla małych firm: stała cena w umowie, faktura VAT, kod należy do klienta.